Ostatnio pojawiają się różne stanowiska w kwestii opłaty za tusze pozyskane w trakcie odstrzału sanitarnego dzików. Genralnie art 15 ustawy Prawo łowiecki brzmi: Art. 15. 1. Zwierzyna pozyskana w obwodzie łowieckim zgodnie. z przepisami prawa stanowi własność dzierżawcy lub zarządcy obwodu. łowieckiego, a na terenach
Zapraszam na polowanie zbiorowe na dziki Turcja 2022. LAST MINUTE OSTATNIE KILKA MIEJSC. Terminy polowania : Termin 22-26 listopad 2022. 4 dni polowania 6 dni pobytu. Wylot z Warszawy. Oferta polowania bezpośrednia. W cenie polowania: Ilośc dzików bez ograniczen do pozyskania w tym trofealne.
Aktualizacja - Polski Związek Łowiecki. Ważne informacje nt. polowań zbiorowych. Aktualizacja. 16 października, 2020. Z dniem 17 października weszły w życie zmiany w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.
W sobotę ruszyły zbiorowe polowania na dziki w ośmiu województwach. Akcja tłumaczona jest koniecznością walki z afrykańskim pomorem świń (ASF). Według planów odstrzał dzików ma się
ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zamieszczonych w niniejszym formularzu oznaczonych jako, pola nieobowiązkowe, przez Polski Związek Łowiecki z siedzibą w Warszawie, ul.
Z tej ostatniej jasno wynika, że polowania zbiorowe są ważną częścią realizacji rocznych planów łowieckich. "Zwrócono również uwagę na aspekt konieczności zwalczania ASF, a także ochrony pól i lasów przed szkodami wyrządzonymi przez zwierzynę.
. Stygmatyzowanie wieprzowiny ze stref niebieskich i czerwonych przez sieci handlowe, bioasekuracja oraz polowania zbiorowe. To ostatnie zagadnienia zawarte w piśmie do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. "Postulujemy wprowadzenie zakazu stygmatyzowania wieprzowiny ze stref niebieskich i czerwonych przez sieci handlowe" czytamy w piśmie skierowanym do ministra rolnictwa przygotowanym przez Krajowy Związek Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej POLPIG, Federację Związków Pracodawców-Dzierżawców i Właścicieli Rolnych oraz Polski Związek Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej POLSUS. Wieprzowina z tuczników wyprodukowanych w strefach ASF jest bezpieczna Cena skupu w strefie czerwonej i niebieskiej jest niższa od 20 do 80 groszy za kg Gospodarstwa, które nie przestrzegają bioasekuracji, powinny zostać zlikwidowane Covid-19 nie może być powodem wprowadzenia zakazu organizowania polowań zbiorowych Hodowcy świń apelują o przywrócenie możliwości organizowania polowań zbiorowych ASF. Przepisy w strefach oderwane od rzeczywistości Hodowcy trzody chlewnej i rolnicy reprezentujący 3 organizacje branżowe wysłali do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi swoje wnioski dotyczące aktualnej sytuacji związanej ze zwalczaniem afrykańskiego pomoru świń w Polsce. Hodowcy prezentują w nim... Cena skupu niższa od 20 do 80 groszy za kg Wieprzowina z surowca pochodzącego ze stref ASF jest przebadana w kierunku ASF i jakościowo nie odbiega od surowca pochodzącego ze strefy białej Hodowcy świń podkreślają, że ograniczenia handlowe dotyczą jedynie eksportu. Nie mają one żadnego znaczenia na krajowym rynku. "W związku ze stygmatyzowaniem produktów wieprzowych z surowca pochodzącego ze stref ASF, cena skupu w strefie czerwonej jest niższa o 20-30 gr/kg, a w niebieskiej o 40-80 gr/kg w porównaniu do cen skupu ze strefy białej" alarmują przedstawiciele organizacji branżowych. Rolnicy, którzy produkują w strefach ASF, są pozbawieni możliwości równego konkurowania na rynku. Bioasekuracja i polowania zbiorowe Bioasekuracja gospodarstw utrzymujących świnie jest jednym z filarów walki z ASF. Niestety do tej pory niektóre z nich wciąż nie spełniają jej podstawowych zasad. ASF. Trzeba usprawnić pobieranie próbek krwi Pobieranie próbek krwi do badań w kierunku ASF generuje dodatkowe koszty pracy dla producentów świń. Czas oczekiwania na wynik jest zbyt długi, a termin ich ważności za krótki. Hodowcy trzody chlewnej i rolnicy reprezentujący 3... "Postulujemy likwidację takiej produkcji, gdyż naraża to sąsiadów na wszystkie konsekwencje i ograniczenia działania w strefie niebieskiej. Gospodarstwa, które są zainteresowane podniesieniem poziomu bioasekuracji, powinny mieć ciągły dostęp do środków publicznych przeznaczonych na ten cel" twierdzą autorzy pisma do ministra rolnictwa. Hodowcy podkreślają również, że pandemia Covid-19 nie może być powodem do wprowadzenia zakazu organizowania polowań zbiorowych, a tym samym do ograniczania skuteczności walki z ASF. "Apelujemy o przywrócenie możliwości organizowania polowań zbiorowych po 24 października przy zachowaniu zasad dystansu społecznego, noszenia maseczek, dezynfekcji i mycia rąk. Od myśliwych wymagamy również zachowania zasad bioasekuracji podczas polowań w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa ASF" podsumowują autorzy pisma. Pismo skierowane do ministra rolnictwa przygotowali Aleksander Dargiewicz z KZP-PTCH POLPIG, Mariusz Olejnik z FZPDiWR oraz Ignacy Zaremba z PZHiTCh POLSUS. Więcej informacji na temat afrykańskiego pomoru świń znajdziesz w najnowszym wydaniu magazynu Hoduj z Głową Świnie. ZAPRENUMERUJ
Obostrzenia związane z koronawirusem sprawiają, że obowiązujące przepisy zakazują zgromadzeń powyżej pięciu osób, a tym samym myśliwi nie mogą przeprowadzać polowań zbiorowych. Niesie to duże konsekwencje dla rolników. Łowczy będą mieli ograniczone możliwości ograniczenia populacji dzików, które są głównym wektorem ASF. Zakaz zgromadzeń to również kłopoty z wypłatami odszkodowań za szkody łowieckie oraz realizacją rocznych planów łowieckich. Zarząd Główny PZŁ poinformował, iż w dniu 23 października 2020 r. opublikowano w Dzienniku Ustaw pod pozycją 1871 przepisy zmieniające rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Znowelizowano przepisy § 28 ust. 1 i 9, które od dnia 24 października 2020 r. mają następujące brzmienie: Do odwołania zakazuje się organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631), z wyłączeniem zgromadzeń organizowanych na podstawie zawiadomienia, o którym mowa w art. 7 ust. 1, art. 22 ust. 1 albo decyzji, o której mowa w art. 26b ust. 1 tej ustawy, przy czym: 1) maksymalna liczba uczestników nie może być większa niż 5; 2) odległość pomiędzy zgromadzeniami nie może być mniejsza niż 100 m. Do odwołania zakazuje się organizowania innych niż określone w ust. 1 zgromadzeń, w tym imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju, z wyłączeniem: 1) spotkań lub zebrań służbowych i zawodowych; 2) imprez i spotkań do 20 osób, które odbywają się w lokalu lub budynku wskazanym jako adres miejsca zamieszkania lub pobytu osoby, która organizuje imprezę lub spotkanie. Wobec przywołanych regulacji Zarząd Główny PZŁ stoi na stanowisku, że od dnia 24 października 2020 r. polowania zbiorowe są, aż do odwołania, całkowicie zakazane. W ramach znowelizowanych przepisów Rada Ministrów podzieliła bowiem wszelkie zgromadzenia ludzkie na dwie grupy tj. na te polegające Prawu o zgromadzeniach oraz pozostałe. Limit pięciu osób uczestniczących w zgromadzeniu dotyczy jedynie zgromadzeń w rozumieniu ustawy – Prawo o zgromadzeniach, którymi polowania zbiorowe nie są. Oznacza to, że polowania zbiorowe, jako stanowiące zgromadzenia inne niż te regulowane Prawem o zgromadzeniach, są zakazane niezależnie od ilości uczestników. Polowania zbiorowe nie mieszczą się też w żadnym z wyłączeń opisanych w § 28 ust. 9 pkt 1 i 2 znowelizowanego rozporządzenia Rady Ministrów. Zarząd Główny PZŁ ma przy tym pełną świadomość bardzo poważnych konsekwencji powyższych regulacji dla kół łowieckich przede wszystkim w kontekście wykonywania założeń budżetowych związanych z wypłatami odszkodowań za szkody łowieckie oraz realizacji rocznych planów łowieckich. Zakazem polowań są zaniepokojeni rolnicy, którzy już martwią się o szkody wyrządzone w uprawach przez dziką zwierzynę, a także właściciele trzody chlewnej. - Myśliwi są na pierwszej linii frontu w walce z ASF. Brak możliwości wykonywania polowań zbiorowych może w bardzo niebezpieczny sposób wpłynąć na dalsze rozprzestrzenianie się wirusa - zwraca uwagę Mikołaj Jakubowski, przewodniczący ZO PZŁ w Poznaniu w wypowiedzi dla Głosu Wielkopolski. - Koła łowieckie, nie mogąc organizować polowań zbiorowych, będą miały ogromny problem z wykonaniem planów łowieckich, za które jesteśmy rozliczani. Niewykonanie rocznego planu odstrzału zwierzyny płowej: jeleni, danieli, saren może skutkować partycypacją kosztów ochrony lasu przed zwierzyną. Wtedy to są duże kary, które koła będą musiały zapłacić - tłumaczy Mikołaj Jakubowski. Zaznacza, że myśliwi swoją skuteczność mają przede wszystkim podczas polowań zbiorowych. - W poprzednim sezonie łowieckim w okręgu poznańskim ponad połowa planu pozyskanych dzików, a pozyskaliśmy ich ponad 22 tys., pochodziła z polowań zbiorowych - mówi Jakubowski w rozmowie z Głosem Wielkopolski. Źródło: PZŁ/Głos Wielkopolski
Komunikat Głównego Lekarza Weterynarii W związku z chaosem informacyjnym dotyczącym kwestii polowań zbiorowych skoordynowanych (tzw. „wielkoobszarowych”) na dziki oraz licznymi pytaniami w tej sprawie, Główny Lekarz Weterynarii wyjaśnia: Polowania zbiorowe zsynchronizowane na dziki różnią się od klasycznych polowań zbiorowych na zwierzęta tylko tym, że wykonuje się je równocześnie w obwodach łowieckich sąsiadujących ze sobą powiatów. Polowania zsynchronizowane w ramach odstrzału sanitarnego dzików mają być wykonywane w pasie o szerokości kilku kilometrów, na zewnątrz od strefy cichych polowań, aby nie doprowadzić do rozprzestrzeniania się ASF. Obszar planowanego odstrzału skoordynowanego przebiega przez część województw, tj. województwa: pomorskie, warmińsko-mazurskie, podlaskie, mazowieckie, lubelskie, łódzkie, świętokrzyskie, podkarpackie. Obejmuje w sumie około 320 obwodów łowieckich (mapa), co stanowi około 6,8% obwodów łowieckich dzierżawionych przez PZŁ. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w znacznej odległości od terenów zurbanizowanych. Nie jest prawdą, że myśliwi mają nakaz strzelania do ciężarnych loch. Polowania będą prowadzone zgodnie z prawem łowieckim i zasadami etyki łowieckiej. Nie jest prawdą, że odstrzał sanitarny wielkoobszarowy ma doprowadzić do odstrzału ponad 200 tys. dzików. Pozyskanie dzików w granicach 190 tys. szt. zakłada się w całym sezonie łowieckim 2018/2019, czyli w okresie od 1 kwietnia 2018 r. do 30 marca 2019 r. Polowania skoordynowane mają być wykonywane w soboty i w niedziele, czyli w czasie, w którym wykonywane są klasyczne polowania zbiorowe i mają za zadanie przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się ASF na zachód Polski. Zakończenie polowań zbiorowych, w tym skoordynowanych, nastąpi z końcem stycznia. Strategia zwalczania ASF u dzików w Polsce opiera się na: przestrzeganiu zasad bioasekuracji wśród hodowców i myśliwych – przy czym rolą bioasekuracji jest niedopuszczenie do przeniesienia wirusa ASF; usuwaniu zwłok padłych dzików, zarówno na obszarach objętych restrykcjami w związku z występowaniem ASF jak i na pozostałych obszarach; określaniu zasięgu występowania choroby u dzików poprzez monitoring obejmujący badanie próbek od każdego znalezionego padłego dzika w Polsce, każdego odstrzelonego dzika podejrzanego o zakażenie ASF na obszarze nieobjętym restrykcjami, każdego odstrzelonego dzika na obszarach objętych restrykcjami w związku z ASF; wykonywaniu polowań na dziki, zarówno indywidualnych jak i zbiorowych (wyłącznie w okresie kiedy dozwolone są polowania zbiorowe); wykonywaniu wyłącznie polowań indywidualnych na dziki w strefie cichych polowań (pas o szerokości mniej więcej 40 km, którego oś stanowi granica pomiędzy obszarem objętym ograniczeniami lub obszarem zagrożenia a obszarem ochronnym); wykonywaniu odstrzału sanitarnego dzików, który zarządzany jest głównie w obszarach objętych restrykcjami w związku z ASF, wzdłuż głównych szlaków komunikacyjnych; przy czym odstrzał sanitarny nie zastąpi wykonania planu łowieckiego, a ma go jedynie uzupełnić. Afrykański pomór świń (ASF) wystąpił u dzików w Polsce po raz pierwszy w lutym 2014 roku. Jest to śmiertelna, zakaźna oraz zaraźliwa choroba świń oraz dzików. Nie ma możliwości leczenia ASF oraz nie opracowano dotychczas skutecznej szczepionki przeciwko tej chorobie. ASF nie zagraża życiu i zdrowiu człowieka. Powoduje jednak znaczne straty dla właścicieli zwierząt oraz dla branży mięsnej. Liczba przypadków ASF u dzików odnotowanych od początku występowania ASF w Polsce, czyli od lutego 2014 r. wynosi 3407. Tylko w roku 2018 potwierdzono 2443 przypadki ASF u dzików, z czego 326 stanowiły dziki odstrzelone, a pozostałe przypadki stanowią dziki padłe, w tym powypadkowe. W tym roku potwierdzono już aż 60 przypadków ASF u dzików. Natomiast od 14 września ubiegłego roku nie odnotowano ognisk choroby w gospodarstwach produkujących świnie, co świadczy o skuteczności bioasekuracji i wysokim poziomie przestrzegania jej zasad przez rolników. Dziki są głównym rezerwuarem ASF w środowisku, o czym świadczy występowanie przypadków ASF a tym samym utrzymywanie się zakażeń wirusem ASF w Polsce na terenach leśnych oraz w ich pobliżu w części województw: warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego i mazowieckiego. Przypadki ASF u dzików występują również na terenach zurbanizowanych, np. w Warszawie potwierdzono dotychczas 225 przypadków ASF, od początku potwierdzenia pierwszego przypadku tj. od 30 listopada 2017 roku. Za utrzymywanie się wirusa ASF w populacji dzików w środowisku nie odpowiada człowiek. Człowiek nie odpowiada za przenoszenie wirusa ASF pomiędzy poszczególnymi dzikami w obrębie jednej watahy. Im mniejsza gęstość populacji dzików na danym terenie, tym mniejsze ryzyko wystąpienia i dalszego rozprzestrzeniania się wirusa ASF u tych zwierząt. Stąd konieczność obniżenia populacji dzików na ścisłe określonym obszarze, w ramach intensywnych i skoordynowanych polowań, przeprowadzonych w krótkim czasie. Materiały Do pobrania - mapa Mapa_-_ODSTRZAŁ Informacje o publikacji dokumentu Ostatnia modyfikacja: 13:10 Iwona Chromiak Pierwsza publikacja: 13:10 Iwona Chromiak
Źródło: Z Piotrem Napierałą, Łowczym Okręgowym Polskiego Związku Łowieckiego w Lesznie rozmawia Dorota Jańczak Czy po informacjach o pojawieniu się wirusa ASF na zachodzie Polski na państwa terenie wzmożono polowania? Po pierwszych informacjach potwierdzonych przypadkach ASF w bezpośrednim sąsiedztwie Okręgu Leszno, koła łowieckie zwiększyły maksymalnie liczbę polowań organizowanych na dziki. Były to zarówno polowania zbiorowe, jak i indywidualne. Efektem było bardzo wysokie pozyskanie dzika w listopadzie. Jakie jest zagęszczenie dzików w państwa okręgu? Zwierzynę łowną dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich inwentaryzują na dzień 10 marca. W 2019 stan populacji dzika dla obwodów dzierżawionych przez nasze koła łowieckie wynosił 623 dziki. Do odstrzału zaplanowanych zostało 1640 sztuk. Szacuje się, że przyrost dzików jest na poziomie 200-300%. (Myśliwi, wiedząc, że przyrost jest na tak wysokim poziomie, oszacowali o wiele większy odstrzał niż stan populacji na dany dzień - przyp red.) Informacje spływające od myśliwych z okręgu oraz z całego kraju jednoznacznie wskazują na tendencję spadkową liczebności dzików w Polsce. Aktualne dane dotyczące zagęszczenia dzików będą dostępne w marcu po przeprowadzeniu szczegółowej inwentaryzacji. Ile dzików udało się wybić w ostatnim miesiącu? Dane dotyczące pozyskania dzików w grudniu koła przekażą do 10 stycznia 2019 r. Natomiast pozyskanie w listopadzie wyniosło 756 sztuk. Z tego 350 sztuk w ramach organizowanych przez koła łowieckie polowań zbiorowych. Na jakie utrudnienia państwo natrafiają w zakresie polowań? Czy do nich można zaliczyć protesty ekologów, a może brak chłodni? Co należałoby pana zdaniem poprawić w przepisach prawa, by usprawnić działania związane ze zwalczaniem ASF w Polsce? W Okręgu Leszno największym problemem jest brak chłodni do przetrzymywania tusz pozyskanych dzików. Każdy dzik pozyskany w strefie żółtej podlega obowiązkowym badaniom na obecność wirusa ASF. Dzik po odstrzale musi trafić do chłodni lub podmiotu zajmującego się utylizacją. Brak chłodni, które zapewnić ma właściwy powiatowy lekarz weterynarii, ogranicza możliwości skutecznego pozyskiwania dzików. Koszty utylizacji są na tyle duże, że często ryczałt za odstrzelonego dzika w strefie nie rekompensuje nakładów poniesionych przez koło łowieckie za oddanie tuszy do unieszkodliwienia. Czytaj także: Dopłaty do krów i świń ruszą w marcu Obszar państwa okręgu łowieckiego w części objęty jest strefą żółtą. Jakie w związku z tym wynikają dla was obostrzenia, procedury? Dziki odstrzelone w strefie żółtej podlegają obowiązkowym badaniom. Od każdego dzika pobierana jest próbka do badań, która trafia do laboratorium w Poznaniu. Tusza może trafić do obrotu dopiero po zwrotnym, negatywnym wyniku na obecność wirusa. Patrochy obowiązkowo są utylizowane. Musi być pełna biasekuracja podczas polowań. Poza tym obowiązkowe są przeszukiwania terenu w celu ujawnienia padłych dzików w terminach określonych przez właściwego powiatowego lekarza weterynarii. Przy wzmożonych polowaniach należy zachować szczególne środki ostrożności. Dotyczy to zarówno myśliwych, jak i wszystkich tych, którzy pojawiają się w lasach. O czym należy pamiętać? Teren prowadzenia polowań zbiorowych zgodnie z rozporządzeniem jest właściwie oznakowany przez organizatora polowania. Myśliwi polują zgodnie z przepisami prawa, których przestrzeganie zapewnia bezpieczeństwo zarówno dla myśliwych, jak i dla osób postronnych. Czytaj także: ASF. Jak powinni postępować myśliwi? Oto wytyczne! W jaki sposób informują państwo, że mają miejsce polowania w lasach? Jak powiedziałem wcześniej, teren polowań zbiorowych jest właściwie oznakowany. O terminach powiadamiani są właściwi burmistrzowie i nadleśniczowie. 17 grudnia pojawił się projekt specustawy ds. zwalczania ASF, który zakłada umożliwienie stosowania tłumików przez myśliwych. Część opozycji neguje ten pomysł, wskazując na ryzyko postrzału postronnych osób, które nie będą słyszały, że trwa polowanie. Jak ten problem rozwiązać? Uważam, że na czas walki z wirusem ASF w rejonach występowania choroby, należałoby rozważyć całkowity zakaz wstępu do lasu dla osób, które nie są związane z prowadzeniem gospodarki leśnej i łowieckiej. Użycie tłumików swoją skuteczność pokazuje szczególnie podczas polowań nocnych, kiedy to zwierzyna czuje się pewniej przy braku światła dziennego. Ważnym argumentem za używaniem tego typu rozwiązań są też kwestie zdrowotne strzelców, narażonych na znaczną utratę słuchu. Takie rozwiązania stosowane są w Europie i w żaden sposób nie wpływa to na zmniejszenie bezpieczeństwa. Czy pana zdaniem wprowadzenie tłumików i korzystanie z pomocy wojska to dobre pomysły? Użycie wojska nie oznacza, że żołnierze uzbrojeni w broń bojową będą strzelać do dzików. Będą to myśliwi pozostający w służbie wojskowej, którzy posiadają wiedzę i umiejętności pozwalające na prowadzenie skutecznego odstrzału. Użycie tłumików strzału i celowników nokto - i termowizyjnych niewątpliwie przyczynią się do znacznego zwiększenia odstrzału, szczególnie podczas polowań indywidualnych. Należy zaznaczyć, że są to nadal rozwiązania dość drogie, na które nie każdy myśliwy może sobie pozwolić. Kwestią czasu jest ich wejście do masowego użycia. Czy w Polsce, oprócz odstrzałów, istnieją inne drogi zmniejszenia populacji dzików, takie jak pułapki czy dodawane do pożywienia środki antykoncepcyjne? Co pan sądzi o takich - alternatywnych - metodach? Szczególnie w terenach zurbanizowanych stosowane są odłownie. Jest to metoda skuteczna i bezpieczna. Natomiast warunkiem koniecznym takiego rozwiązania jest usypianie i utylizacja odłowionych dzików. Musimy dążyć do zmniejszenia pogłowia dzików na terenach obwodów łowieckich i jednocześnie nie dopuszczać do znacznego zasiedlania przez nie terenów zurbanizowanych. Wywiad ukazał się w styczniowym numerze "Wieści Rolniczych". Zamów prenumeratę!
Czwartek, 16 stycznia 2020 (13:31) W województwie lubuskim trwa sanitarny odstrzał dzików związany z wystąpieniem ASF. Do końca stycznia br. w tzw. strefie czerwonej i żółtej myśliwi mają odstrzelić łącznie 2177 dzików - poinformowała Lubuski Wojewódzki Lekarz Weterynarii Zofia Batorczak. Rozporządzenia nakazujące myśliwym sanitarny odstrzał dzików wojewoda lubuski wydał w grudniu ub. roku na wniosek Lubuskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii. Odstrzał w tym trybie obejmuje obszar 11 lubuskich powiatów. Każde z kół łowieckich ma określony limit zwierząt do odstrzału, które po odstrzeleniu muszą zostać przebadane pod kątem ASF i na jest prowadzony w systemie nakazowym. Myśliwi otrzymują za to pieniądze - za samicę 650 zł, za samca 300 zł. Chodzi o zmniejszenie pogłowia dzików i monitoring choroby - powiedziała Batorczak. Do 15 stycznia w tzw. strefie żółtej odstrzelonych zostało 738 dzików. Tam odstrzał sanitarny został już zakończony. Natomiast w strefie czerwonej, gdzie odstrzał jest prowadzony do końca stycznia br., myśliwi odstrzelili dotychczas 204 dziki. Po przebadaniu zdrowe tusze myśliwi mogą wykorzystać na potrzeby własne lub zutylizować, jeżeli nie wykorzystają ich na potrzeby własne. W przypadku wyniku dodatniego tusza dzika jest zawsze utylizowana. W woj. lubuskim strefa czerwona znajduje się na terenie powiatów: zielonogórskiego i nowosolskiego, oraz w części powiatów: wschowskiego, żagańskiego, żarskiego, krośnieńskiego i świebodzińskiego. Natomiast w strefie żółtej są fragmenty powiatów: żarskiego, żagańskiego, wschowskiego, krośnieńskiego, międzyrzeckiego i świebodzińskiego. Batorczak wyjaśniła, że ograniczenie liczebności dzików nie odbywa się jedynie w wyniku odstrzału sanitarnego. Prowadzone są również normalne polowania w strefach z ograniczeniami. Polowania zbiorowe z psami są zabronione, natomiast zbiorowe polowania bez psów wymagają zgody lekarza weterynarii. Indywidualne mogą być prowadzone bez zgłaszania inspekcji ważnym elementem zwalczania ASF są przeszukiwania terenu w celu znalezienia padłych dzików, gdyż należy jak najszybciej wyeliminować materiał zakaźny ze środowiska - podkreśliła Batorczak. Dotychczas w woj. lubuskim z udziałem leśników, wojska, myśliwych, inspekcji weterynaryjnej sprawdzono teren o powierzchni 3,5 tys. km kw. W strefie czerwonej stwierdzono dotąd wirusa u 197 padłych dzików, natomiast u 857 wynik badania był ujemny. Wokół strefy, gdzie wykryto pierwsze przypadki choroby u dzików oraz na granicach z woj. wielkopolskim i dolnośląskim ustawiono łącznie ok. 150 km ogrodzenia, by dziki nie mogły swobodnie się przemieszczać. Takie bariery powstały na przejściach dla zwierząt na S3 oraz w najbliższym czasie mają zostać również wykonane na przejściach na autostradach A2, A4 i drodze krajowej nr dotychczas działania przynoszą efekty. Co prawa nadal mamy kolejne pozytywne wyniki badań padłych dzików, ale najważniejsze, że choroba nie rozprzestrzenia się poza wyznaczoną obecnie strefę czerwoną - zaznaczyła Batorczak. Dodała, że najefektywniejszym sposobem walki z wirusem jest zabezpieczenie gospodarstw utrzymujących świnie przed zawleczeniem wirusa ASF (bioasekuracja), zbieranie i utylizacja padłych dzików w celu eliminacji wirusa ze środowiska, redukcja populacji dzika i świadomość społeczna. Dotyczy to szczególnie osób mających styczność z trzodą chlewną, dzikami, ale też wszystkich innych osób, które muszą wiedzieć, w jakim przypadku mogą nawet nieświadomie przenieść wirusa i jak temu przeniesieniu zapobiec np. zbierając grzyby lub biegając po lesie. Afrykański pomór świń, na który choruje trzoda chlewna i dziki, występuje w Polsce od lutego 2014 r. Do niedawna choroba była notowana we wschodnich województwach Polski. W listopadzie 2019 r. wirus znaleziono u padłego dzika w woj. lubuskim. Potem były przypadki w woj. wielkopolskim i dolnośląskim. W ocenie specjalistów wirus do zachodniej Polski, ok. 350 km od wcześniej stwierdzonych przypadków w kraju, mógł trafić za pośrednictwem człowieka. Na terenie województwa lubuskiego, tak jak w całej Polsce, prowadzona jest intensywna kampania informacyjna dotycząca wszystkim, którzy uczestniczą w zwalczaniu ASF na terenie województwa lubuskiego. Proszę o zachowanie zasad bioasekuracji przez rolników, myśliwych i wszystkie osoby mogące mieć kontakt z materiałem zakaźnym - powiedziała się ASF w woj. lubuskim zaniepokoiło Niemców, którzy postawili wzdłuż granicy, czyli Odry i Nysy Łużyckiej elektryczny płot o długości 120 km, by zapobiec migracji na ich teren zarażonych dzików, prowadzą również inne działania ASF nie stwarza żadnego zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzi, jest jednak dużym zagrożeniem w ujęciu gospodarczym, dlatego całe społeczeństwo powinno świadomie uczestniczyć w jego zwalczaniu - zaznaczyła szefowa Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Zielonej Górze.
polowania zbiorowe w strefie asf